Ruch morza lodowego

Czternastego więc Lipca znajdujemy się u stóp lodowca des Bois, niedaleko źródła Arveyronu. Kierujemy naszą lunetę na drugą stronę lodowca i przecięcie pajęczych jej nici zgadzamy ściśle z krawędzią lodowego słupa. Pozostawiamy narzędzie w spokoju i od czasu do czasu spoglądamy w lunetę. Krawędź lodowa posuwa się z wolna, ale ciągle, wymija nici i po upływie trzech godzin przekonywamy się, że się na kilka posunęła cali. Kiedy właśnie stoimy przy lodowym sklepieniu, z którego Arveyron wypływa i namyślamy się, czy wejść pod niego, sklepienie się obrywa i z hukiem grzmotu upada. Nie bez zasady więc ostrzegałem was o niebezpieczeństwie wchodzenia pod nie w lecie.

Idziemy w górę do oberży Montanvert, zakładamy tam kwaterę główną i schodzimy na boczny zwał lodowca nieco niżej oberży. Tu ustawiamy nasz teodolit i oznaczamy dokładnie jego stanowisko za pomocą pionu. Musimy naprzód wyznaczyć linię prostopadłą a przynajmniej prawie prostopadłą do osi, czyli do środkowej linii lodowca. Nasz wprawny pomocnik kładzie wzdłuż długą żerdź w kierunku osi i oceniając okiem z góry i z dołu, doprowadza ją do właściwego kierunku. Z drugą następnie w ręku żerdzią skierowaną ku teodolitowi dopóty zmienia położenie, dopóki ta druga żerdź nie będzie prostopadłą do pierwszej. Wtedy znak nam daje. Kierujemy na niego naszą lunetę i wznosząc ją stopniowo w płaszczyźnie pionowej, znajdujemy i zaznaczamy punkt stały na drugiej stronie lodowca. Znając punkt ten i drugi odpowiadający pionowi, możemy zawsze na przyszłość odnaleźć naszą linię. (Dla lepszego zrozumienia pomiarów, dołączam na następnej stronnicy szkic Morza lodnikowego i przyległych mu lodowców).

Przekonaliście się już sami dotykaniem, że materiałem lodowca jest lód rzeczywisty i mogliście czytać, że lodowca się posuwają, ale naoczne przekonanie o ruchu ciała pozornie tak stężałego jest dziwnie ciekawym. I nie tylko całkowita masa lodu się posuwa, ale każda pojedyncza jego cząstka posuwając się samodzielnie wymija inne; szybkość ruchu wzmaga się stopniowo od 12 cali na dobę u jednego brzegu do 33 cali w pewnej od niego odległości. Ten szybszy ruch lodu w środku lodowców był już spostrzeżony przez Agassiza i Forbesa; my stwierdzamy ich wypadki i odkrywamy jeszcze coś nowego. Przechodząc lodnik du Geant, zajmujący przeszło połowę doliny, znajdujemy, że nasz szereg słupów jeszcze się nie kończy. Dziesiąty słup stoi na części lodu należącego do lodnika Talefre.

Ruch części bocznych jest powolniejszy z powodu tarcia lodu o krańcowe brzegi; zdawałoby się więc, że na samym środku pomiędzy brzegami, gdzie tarcie boczne jest najmniejsze, ruch powinien być najszybszy. Tak się jednak widocznie nie dzieje, bo chociaż 10-ty słup bliższy jest niż 9-ty wschodniego czyli przyległego do Chapeau brzegu, ten 10-ty słup wyprzedza ostatni o sześć cali na dobę.

Pierwszym ujawniającym się z nich faktem jest, że prędkość wzrasta od początku do końca szeregu. Są jednak małe nieprawidłowości: z 23 cali przy 17-ym słupie, spadamy na 21 cali przy 18-ym; z 23 cali przy 19-ym spadamy na 21 cali przy 20-ym; z 25 cali przy 21-ym spadamy na 22 cale przy 22-im i-23-cim; pomimo jednak tych małych różnic, widoczne jest ogólne zwiększanie ruchu od zachodu ku wschodowi. Topienie lodu mogło sprowadzić niewielkie zboczenie niektórych słupów, co wystarczałoby do wyjaśnienia lekkich nieforemności w prawidłowym przyroście ruchu. Możliwym jest jednak inny jeszcze powód. Przekonamy się później, że lodowiec wstrzymywany bywa nie tylko przez swoje brzegi, ale i przez łoże; że wierzchnie warstwy lodu zsuwają się po dolnych. Otóż jeżeli w łożysku Morza lodnikowego znajdowałyby się tu i owdzie wyniosłości dosyć bliskie powierzchni, by jej ruch wstrzymywać, to wyniosłości te mogłyby już sprowadzać wyżej wymienione nieprawidłowości.

Kiedy już jesteśmy na lodzie, zauważmy także szczególniej to, że słup 26-ty podobnie jak 10-ty poprzedniej naszej linii stoi daleko bliżej wschodniego jak zachodniego brzegu lodowca; pomiary więc nasze jeszcze nam raz dowodzą, że środek tej części lodowca nie jest miejscem najszybszego ruchu.