Ruch lodowców pobocznych

Tyle o głównym lodowcu. Zbadajmy teraz jego odnogi i zastanówmy się wprzódy nad znanymi faktami, zanim przystąpimy do odkrycia nieznanych.

Kiedyśmy stali przy naszej „rozpadlinie”, skąd mieliśmy taki wspaniały widok na Morze lodnikowe, jeden nas fakt uderzał, a mianowicie, że niektóre z gałęzi pobocznych lodowca były od niego szersze. Przypuśćmy, że zamiast lodu jest woda; jak sądzicie, co by wtenczas nastąpiło? Niewątpliwie taki postawicie wniosek, że ruch wody w szerokich i lekko pochyłych dolinach du Geant i Lechaud byłby stosunkowo powolniejszy i że przeciwnie woda biegła by z większą szybkością przez zwężone cieśniny Trelaporte. Zobaczmy czy tak i z lodem się dzieje.

Ustawiwszy nasz teodolit w cieniu góry Tacul, obierzmy stosowny punkt stały na przeciwległym brzegu lodowca du Geant i 29 Lipca utwierdźmy szereg 1 o słupów w poprzek lodowca.

Posuwanie się tej linii w ciągu doby było różne.

Wniosek nasz sprawdza się w zupełności. Największa prędkość jest tu o siedem cali na dobę mniejszą, aniżeli prędkość Morza lodnikowego przy Trelaporte.

Przejdźmy do odnogi Lechaud. 1-go Sierpnia wbijamy dziesięć, słupów w poprzek lodowca powyżej punktu, w którym łączy się z Talefre. Ruch mierzony 3-go Sierpnia i obliczony na dobę, jest także różny.

Tu wniosek nasz sprawdza się lepiej jeszcze, bo posuwanie mniejsze jest nawet niż na lodowcu ku Geant.